Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PHILLIP RIDLEY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PHILLIP RIDLEY. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 czerwca 2014

Phillip Ridley - The Reflecting Skin


"Nikt nigdy nie dowie się, czy dzieci są potworami, czy potwory dziećmi"

Debiut Phillipa Ridleya, The Reflecting Skin, to jeden z najbardziej poruszających a zarazem mrocznych i przesiąkniętych pesymistyczną wizją świata obrazów, jakie dane mi było oglądać. Kto wie, czy nie największy z nich? Na wskroś oryginalny, pod płaszczykiem wampirycznego horroru przemyca treści egzystencjalne, robi prawdziwą miazgę z mózgu nieprzygotowanego widza. Film, który zakorzenił się głęboko w moim umyśle, co jest tym bardziej paradoksalne, że po skończonym seansie nie czułem najmniejszej chęci na jego powtórkę. Wróciłem do niego po trzech latach, z pewnymi obawami, które jednak rozwiały się po kilku minutach seansu, dobitnie utwierdzając mnie w przekonaniu, że oto obcuje z dziełem kompletnym, dopracowanym w każdym szczególe, przedstawiającym wizję świata jako miejsca przepełnionego złem, z okrutnym Bogiem - kreatorem, w milczeniu obserwującym swoje gospodarstwo.