Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CLINT EASTWOOD. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CLINT EASTWOOD. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 września 2014

Clint Eastwood - Tightrope


Jeśli trzymać się pojęcia ewolucji, a za podstawę przyjąć "Brudnego Harry'ego", "Tightrope" (1984) to kolejny po "The Gauntlet" (1977) film, w którym Clint Eastwood podjął próbę odejścia od wizerunkowego kanonu wyznaczonego przez dzieło Dona Siegela. "Tightrope" w kategorii thrillera miał szansę, aby być filmem powyżej średniej, może nie od razu klasykiem, ale obrazem z czołówki lat 80-tych, jednak na skutek popełnionych błędów i niedociągnięć zmarnował swój potencjał, co po części może wynikać z zamieszania podczas produkcji. Reżyserem formalnie pozostaje Richard Tuggle, ale podobno to Eastwood, rozdrażniony powolnym tempem pracy, nakręcił większość scen. 

poniedziałek, 8 września 2014

Clint Eastwood - Blood Work


"Blood Work" (2002) to nie jest ani najlepszy, ani najbardziej znany z filmów Clinta Eastwooda (w podwójnej roli aktora i reżysera). Prawdę mówiąc, ten film przeszedł bez echa. Niestety, nie każdemu może przypaść do gustu, na przykład miłośnicy współczesnych thrillerów mogą czuć się wyraźnie rozczarowani, wszak jest o tyle zrozumiałe, że "Blood Work" to film bardzo staroświecki i, co stanowi jego największą wadę, przewidywalny. Oglądasz i czujesz, że towarzyszy Ci to stare, znajome uczucie, że już to wszystko kiedyś widziałeś.